Trzynastka okazała się szczęśliwa dla Norberta Kobielskiego oraz Marii Lasitsken. 13 Opolski Festiwal Skoków, to dla zawodników jedno z ważniejszych wydarzeń w kalendarzu startów lekkoatletycznych. Opolance Paulinie Wal udało się zdobyć 10 lokatę.

Norbert Kobielski z KU AZS Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego (226 cm), Matus Bubenik ze Słowacji (222 cm) i Edgar Rivera z Meksyku (222 cm), stanęli na podium XIII Festiwalu Skoków, który przez dwa dni odbywał się w Opolu. Wśród kobiet najlepsze okazały się: Maria Lasitskene z Rosji (194 cm), Nadia Dusanova z Uzbekistanu (190 cm) oraz Julia Chumachenko z Ukrainy (186 cm). Paulina Wal z Politechniki Opolskiej skoczyła 182 cm.

– Konkurs, to emocje. Na naszym stadionie padają zawsze rekordy. Opole jest dumne, a dla wielu skoczków trzynastka jest szczęśliwa. Jest to bardzo emocjonujący konkurs – mówi Janusz Trzepizur, dyrektor festiwalu skoków.

Obecny na zawodach Władysław Kozakiewicz podkreśla, że sportowe widowisko w Opolu zostało profesjonalnie przygotowane, a co najważniejsze, udało się zaprosić gwiazdy skoków.

– Choć nie przyjechał Mutaz Essa Barshim, który szykuje się do zawodów, to mamy najlepsze kobiety na świecie. Tutaj walczy się o skoki życiowe. Koncentracja, ekspresja jest na wyciągnięcie ręki. Możemy wręcz dotykać zawodników. Część oddają swoje skoki w ciszy, inni preferują doping oklaskami – mówi Kozakiewicz.

Justyna Kasprzycka-Pyra do Opola przyjechała z Wrocławia. Jak podkreśla, jest po długiej trzyletniej przerwie związanej z kontuzją. – Jest świetna publiczność, tutaj uzyskuje się świetne rezultaty. Dla większości zawodników odbywające się obecnie starty są najlepszym przygotowaniem przed Mistrzostwami Świata i Mistrzostwami Europy – mówi Kasprzycka-Pyra, która obecnie przygotowuje się do Mistrzostw Polski. W Opolu skoczyła 174 cm.

Marszałek Andrzej Buła w trakcie zawodów odebrał od organizatorów podziękowania za ich promowanie i wsparcie z budżetu województwa. – Świetne wydarzenie, bardzo dobrze przygotowane. Jest to impreza o wyjątkowej tradycji. Przyzwyczaiłem się, że o czerwcu mówi się jak o miesiącu festiwali. Ja jestem bardzo dumny z najmłodszych, z programu lekkoatletyka dla każdego, z którego korzysta kilkaset dzieci – mówił marszałek.

PW