18 raz niepełnosprawni z całego województwa spotkali się na pikniku integracyjnym. Jarmark Niezwykłości to okazja do prezentacji twórczości rękodzielniczej czy występów na scenie.

Osoby z niepełnosprawnościami mogą przez dwa dni pochwalić się tym, co w ciągu roku powstaje np. w trakcie warsztatów terapii zajęciowej. Na stoiskach ustawionych na Placu Wolności w Opolu można nabyć obrazy, gliniane wazony, ozdoby czy biżuterię. Nie brakuje ozdób, które można zawiesić na ścianie czy oknie. Przez cały czas trwania jarmarku na scenie prezentują swoje wokalne i muzyczne umiejętności niepełnosprawni. Wśród artystów jest Grażyna Gliniewska, która  mieszka w Domu Pomocy Społecznej w Prószkowie. To nie przeszkadza jej w tym, aby być organistką w parafialnym kościele czy pracować w pralni. – Jestem muzykiem samoukiem. Nie chodziłam do żadnej muzycznej szkoły. Na instrumentach gram odkąd pamiętam. Oprócz grania bardzo lubię śpiewać. W trakcie festynu kilka razy zaprezentuję swoje umiejętności – mówi. Dodaje, że bardzo lubi zajęcia, które dają możliwość nie tylko wyrażenia artystycznego, ale również nauczenia się gotowania czy pieczenia ciasta.

Zaangażowanie niepełnosprawnych potwierdza Beata Zmarzlik, terapeutka osób niepełnosprawnych. – Przyjeżdżamy tutaj od 16 lat. Zawsze nasze uczestniczki występują na scenie. Prezentujemy również swoje prace. Dla nich największą satysfakcją jest to, gdy są one kupowane. Jest duże zainteresowanie, nabywający są ciekawi, jaką techniką dana praca została przygotowana – dodaje Beata Zmarzlik.

Współorganizatorem festynu jest również urząd marszałkowski. Wicemarszałek województwa opolskiego Roman Kolek mówi: – Jest to przykład integracji społecznej. Cieszymy się, że możemy się angażować w życie osób z niepełnosprawnością. Przed nami zawody, konkurs kulinarny. To są bardzo ciekawe wydarzenia, których na co dzień nam bardzo brakuje.

 

Na dwa dni niepełnosprawni otrzymali klucz do miasta. Zdzisław Markiewicz z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodziny w Opolu mówi, że to symbol, który ma swoje przesłanie – Klucz został wręczony przedstawicielowi osób niepełnosprawnych z myślą, aby miał umiejętność otwierania serca zdrowym mieszkańcom miasta. Stereotypy skłaniają do myślenia, że osoby z niepełnosprawnością do niczego się nie nadają. A taki festyn jest okazją do nadania kłamu takim przekonaniom. Wśród osób z dysfunkcjami matura jest czymś powszechnym. Nie brakuje studentów, doktorów – dodaje.

PW