Wyjątkowe miejsce, widowiskowe balony na niebie, artystyczne prezentacje talentów z całego regionu, muzyczne wzruszenia. Tak województwo opolskie obchodzi swoje święto. Sobotę uświetnił koncert duetu Cello Brothers, któremu towarzyszyła orkiestra symfoniczna.

Gwiazda Cello Brothers

Kilka razy musieli bisować muzycy Cello Brothers w trakcie sobotniego koncertu, który był częścią obchodów tegorocznego Święta Województwa Opolskiego. Przed sceną, ustawioną na dziedzińcu zamku w Mosznej, w rytm znanych motywów nie tylko muzyki filmowej, bawił się tłum opolan i gości z całej Polski. – Jestem olśniony, jest cudownie. Pierwszy raz w życiu mam okazję zobaczyć to bajkowe miejsce – mówił wiolonczelista Mikołaj Błaszczyk. Jakub Dubik, druga część duetu Cello Brothers dodaje, że w przeciwieństwie do kolegi w Mosznej był kilka razy, ale nigdy jeszcze nie miał okazji tutaj występować.

Przyznają, że muzykę kochają i pochodzą z muzycznych rodzin. Sam dobór utworów, które prezentowali na scenie, nie był przypadkowy. – To nasze ulubione piosenki. W zależności od tego, jaki mamy humor, takie utwory wybieramy i opracowujemy. Wsłuchujemy się też w opinie naszych fanów. Wszystko daje się przenieść na wiolonczelę – nawet rap, co udowodniliśmy w Mosznej – mówią muzycy.

Mikołaj i Jakub wspominają, że podczas swojego pierwszego spotkania rywalizowali ze sobą w trakcie konkursu wiolonczelowego. Polubili się, jakiś czas później ich muzyczne drogi na dobre połączyły się, a teraz już myślą o wydaniu płyty z własnymi utworami. Mikołaj studiuje obecnie w Kopenhadze, a Jakub w Warszawie. To nie przeszkadza im we wspólnej pracy i koncertowaniu.

 

Muzyczne święto

Tegoroczne święto to także przegląd twórczości artystycznej z całego regionu, czyli  „Opolskie Szmaragdy”.

Ze swojego występu zadowolony jest zespół Komes z Kędzierzyna-Koźla. – Pokazaliśmy tańce Śląska Opolskiego. Występujemy głównie w Polsce, ale mamy też za sobą występy w Izraelu i Tajlandii. Przeważnie na scenie obok zespołu muzycznego jest około ośmiu par tanecznych. Każdy nasz strój jest z pieczołowitością dobierany. W swoim repertuarze mamy również inscenizację wesela opolskiego  – wyjaśnia Helena Król, prezes Stowarzyszenia Zespół Pieśni i Tańca Komes.

– W swoim repertuarze mamy kilkanaście piosenek. Twórczość w domach kultury jest różnorodna. Dominują nie tylko utwory ludowe, ale również najnowsze hity radiowe. W naszym studiu piosenki prowadzimy różne zajęcia. Skierowane zarówno do dzieci, jak i seniorów. Nasze miejscowości żyją muzyką – mówi wokalista Jerzy Sadłoń z Niemodlina.

Wiktoria Mielnik śpiewa w zespole Frelki z Dobrzenia Wielkiego. – To już mój kolejny występ. Zawsze z koleżankami tutaj się dobrze bawimy. Mamy różnorodny repertuar. Śpiewamy po polsku, niemiecku i angielsku. Śpiewam od ośmiu lat, nigdy nie mam stresu – wyjaśnia.

Publiczność grą na gitarze i śpiewem zachwyciła Klaudia Seget z Gogolina. – Bardzo mi się tutaj podoba. Muzyka to moja pasja. Kiedy byłam mała bardzo chciałam, aby rodzice zapisali mnie na lekcje muzyczne – opowiada Klaudia. O talencie mówi też jej ojciec Joachim Seget. – Trwa to kilkanaście lat, córka pięknie gra i się rozwija. Jej starsza siostra gra na pianinie i organach. Klaudia zawsze chciała mieć instrument, który można zabrać ze sobą i postawiła na gitarę. Jestem z niej bardzo dumny i szczęśliwy – dodaje Joachim Seget.

Ania Koschny śpiewa od 10 lat. – U mnie w domu wszyscy śpiewają. Gram też na keyboardzie. Najczęściej występujemy w szkole. W przyszłości chciałabym rozwijać swój muzyczny talent.

– Tu rodzi się talent – uważa Karol Strasburger, który już po raz trzeci prowadzi „Opolskie Szmaragdy”, a tym razem również Święto Województwa Opolskiego. – Bardzo trudno jednak jest stać się teraz gwiazdą wyższego poziomu. Aby to uzyskać potrzeba wiele wysiłku i pracy. Uważam, że warto zajmować się muzyką wymagającą, poważniejszą. Rodzimy się z talentem, trzeba mieć słuch, muzykalność, ale to bez pracy nie da się nic uzyskać. To ciężka praca z dykcją, oddechem, interpretacją. Szmaragdy są po to, aby te talenty oszlifować – dodaje Karol Strasburger.

 

Jubileusz w magicznym miejscu

Marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła cieszy się, że tegoroczne święto jest organizowane w jednym z najbardziej magicznych miejsc województwa. – Święto województwa na zamku w Mosznej, to taki symbol. W trakcie tych dwóch dni dzieje się bardzo wiele, ale tego artystycznego tętna nie brakuje na co dzień w każdej miejscowości. Dziś też świętujemy 20 lat samorządu i tego, co przez ten czas udało  się nam wspólnie wypracować – mówi.

Marta z Wrocławia przyznaje, że przy okazji zwiedzania Mosznej dowiedziała się o Święcie Województwa. – Dzieci korzystały ze wszystkich atrakcji. Najbardziej podobały im się dmuchane zabawki. Zainteresował mnie program „Opolska Mama Ma Moc”. To bardzo pozytywny pomysł, że robi się dużo dla pomocy dzieciom. O samym zamku dowiedziałam się z telewizji, chciałam zobaczyć go na własne oczy. Jest piękny – dodaje Marta, którą zauroczył również park. Zapowiada, że wróci tutaj w maju, gdy kwitną azalie.

– Bardzo mi się podoba ten pałac, urozmaica okolicę, impreza jest świetna. Najbardziej podobają mi się stare „odgrzewane”, ale zawsze śmieszne dowcipy Karola Strasburgera – mówi z uśmiechem Paweł.

Z Twardogóry przyjechała natomiast Ewa. – Pałac bardzo ładny, warto przyjść. Występy są równie piękne. Przyjechałam specjalnie na Święto Województwa Opolskiego – dodaje turystka. – W Mosznej mieszkałam przez 11 lat. Przyjeżdżam tutaj z sentymentem. Dziś przyjechałam ze swoją rodziną – dodaje Renata.

 

Dodajmy, że w trakcie Święta Województwa Opolskiego w stadninie koni w Mosznej odbywają się Zawody Krajowe we Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego, podczas których zostaną rozegrane: Mistrzostwa Polski Młodzików WKKW, Mistrzostwa Polski Kuców WKKW, Eliminacje Pucharu Polski WKKW oraz Otwarte Mistrzostwa Śląska i Opolszczyzny WKKW pod patronatem Marszałka Województwa Opolskiego.

 

kk/pw