Załogi z Polski i Europy w trakcie najbliższego weekendu będą walczyć o podium w trakcie Międzynarodowych Mistrzostw Polski Katamaranów TOPCAT. Konkurencje będzie można obserwować zarówno z brzegu, jak i z wody. To również przygotowania do zorganizowania w Turawie Mistrzostw Świata.

Zawody będą odbywać się przez dwa dni najbliższego weekendu (18-19 maja). Weźmie ich udział ponad 40 jednostek. W czasie ich trwania przygotowano wiele imprez towarzyszących dla całych rodzin. Rozegrane zostaną zawody TOPCAT  w pięciu klasach oraz w kategorii open. W tej ostatniej konkurencji może wystartować praktycznie każdy posiadacz dwukadłubowców. Impreza liczona jest do Pucharu Europy.

– To prestiżowe wydarzenie. Przyjeżdżają do nas zawodnicy z całej Polski oraz załogi z Niemiec, Szwajcarii, Węgier, Holandii czekamy na potwierdzenie od Łotyszów – mówi Mariusz Łapot, prezes Jacht Klubu Opolskiego.- Liczymy na to, że powieje. Będą u nas łodzie, które rozwijają duże prędkości. Na linii startu, która ma ponad 100 metrów, ustawi się 20 jednostek. Będzie to wielkie widowisko, które warto obserwować zarówno z brzegu, jak i z wody – dodaje.

Będą też prowadzone relacje on-line. Kamera zostanie umieszczona też na łodzi komisji sędziowskiej.

Uta Eyck, prezydent  International Topcat Class Association oraz organizatorzy zawodów mówią o tym, że jezioro w Turawie jest świetnie przystosowane do takich wydarzeń sportowych. Bardzo wysoko oceniono również całe zaplecze noclegowe. Wszystko wskazuje na to, że w sierpniu 2022 roku odbędą się tutaj Mistrzostwa Świata. Wtedy do Turawy zjechałoby ponad 100 drużyn. Na Turawę wskazały stowarzyszenia z Niemiec i Szwajcarii.

W zawodach weźmie udział m.in. Marian Tobys, aktualny wicemistrz Europy w klasie K2 oraz Mistrz Polski, który przyznaje, że mimo tego, że trzy lata temu stracił nogę, nie przeszkodziło mu to w braniu udział w zawodach.- Jeżeli ktoś poczuje pasję, to pomaga w wielu rzeczach, m.in. przełamywaniu ograniczeń. Sportem wodnym zajmuję się od dziecka. Już przed maturą brałem udział w zawodach. Zawsze były to szybkie łodzie. W Opolu udało się wokół tego sportu zorganizować ludzi. Chcą pływać, brać udział w startach. Zeszłoroczna impreza bardzo dobrze się udała i dała ona nam wiele energii – mówi. Rozwiewa on również przekonanie, że jest to sport bardzo drogi. Jak mówi, katamaran można kupić w cenie średniej klasy samochodu. Katamaran rozwija średnią prędkość 50 węzłów, czyli 80 kilometrów na godzinę. Wszystko zależy od wiatru. Waży około 160 kg i ma żagle o powierzchni 30 metrów.

Z informacji o organizacji zawodów cieszy się wójt Turawy Dominik Pikos. – Mamy bardzo dobrą infrastrukturę noclegową, jesteśmy przygotowani na przyjęcie gości. A teraz też zapadła decyzja związana z oczyszczeniem dużego jeziora. Mamy już przygotowaną dokumentację, a zajmie się tym konsorcjum, w skład którego wchodzi Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu oraz prywatny inwestor.

Zawody wspiera także Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego. – Drugi raz wspieramy mistrzostwa katamaranów na jezierze w Turawie. Zapraszamy mieszkańców, aby zobaczyli to pasjonujące widowisko. Zapewniono wiele atrakcji. 41 Harcerska Drużyna Żeglarska im. Władysława Wagnera z Opola będzie prowadziła zajęcia. Nie zabraknie atrakcji dla dzieci, będzie też koncert – mówi Szymon Ogłaza, członek zarządu województwa opolskiego.

Uroczyste otwarcie zawodów będzie miało miejsce w sobotę o godz. 10:00 w Marinie Jacht Klubu Opolskiego przy ul. Spacerowej. Patronat honorowym nad wydarzeniem objął marszałek województwa Andrzej Buła.

PW